Części: 1/5
Parę słów: To seryjka krótkich opowiadań, pisanych w pierwszej osobie. Jak w tytule jest napisane, to fragmenty pamiętnika Luffy'ego.
08.05.14r.
Drogi pamiętniku!
Dzisiaj spędziłem wspaniałe chwile z Zoro. Było super! Zabrał mnie na lody, pozwolił mi pobawić się jego katanami i do tego powiedział, że jestem jego najlepszym kumplem, jakiego miał! Ciekawe czy zauważył w końcu, że się w nim kocham? Oby... Tak bardzo chciałbym, aby powiedział te dwa słowa. Tylko one i umrę ze szczęścia. Ale najpierw zostanę Królem Piratów!Obiecałem sobie, że na następnej wyspie, zabiorę Zoro na randkę i mu powiem co czuję. Idealny plan! Tak sądzę, zazwyczaj nie planuję... Obym niczego nie spartolił, jak zresztą zawsze. Ciekawe, czy on pokocha takiego idiotę jak ja... Ale nic! Zawsze przynajmniej mi ulży na sercu. Nie mogę się wahać. Ani bać, ani łudzić, ani robić sobie nadziei. W końcu z miłością tak to jest, prawda? Ech, co ja się pytam zeszytu, który założyłem miesiąc temu.
Tak czy siak! Plan na następną okazje - bo nie wiem kiedy nadejdzie - jest gotowy. Chyba powiem o tym też Nami, żeby wiedziała na co chcę kasę. Może Sanji'ego powinienem spytać o radę, czy to dobry pomysł? Albo Chopper i Usopp też coś podpowiedzą... Zaraz się chyba wszystkim wygadam.
Jak ja mam go nie kochać?! On jest taki słodki... Kiedy śpi, tak śmiesznie chrapie. Ten jego głęboki głos, który wywołuje u mnie dreszcze. Ciągle trenuje, ma już takie piękne ciało. Chciałbym się do niego przytulić. Chciałbym, żeby jego usta dotknęły moich... Ciekawe, czy w ogóle widzi mnie jako drugą połówkę? Jeśli tak, to zapewne się wstydzi. On tak słodko się rumieni. Że też on zawsze się wstydzi przy Nami i Robin! Czy to oznacza, że lubi je? Nie przegram z nimi! Może nie mam takich kształtów jak one, ale jestem przydatny w walce. Ale Robin też! Nawet Nami nie jest bezbronna! Ale zaraz! To genialnie! Zoro musiałby je ratować częściej, gdyby były słabe. To kolejna rzecz, z którą go kocham - ma dobre serce.
Ach... Może byłby łagodniejszy? Gdyby nie Sanji i ten jego jęzor. Dlaczego oni się tak kłócą? Za każdym razem jak się biją, muszę się starać ze wszystkich sił, by nie zabić Sanji'ego. Ale... gdyby się lubili, to kto wie? Może by lubili się tak jak ja lubię Zoro..? Nieee, to głupie. Oni się nie cierpią.
Ech... Muszę skończyć na dziś. Kapitan jest potrzebny.
Jej pierwszy komentarz :P
OdpowiedzUsuńDość fajne, ciekawi mnie co będzie dalej.
Fajnoe by było jakby na blogu pojawiło się trochę AceLu. ~Kasai